Boże miłosierdzie, czyli On Cię naprawdę kocha!

Tydzień temu odpowiedzieliśmy sobie na pytanie “Czym jest wiara?”. Dziś poruszymy sobie kolejny temat, tym razem porozmawiamy o Bożym miłosierdziu, nawiązując do Święta Bożego Miłosierdzia, które miało miejsce w zeszłą niedzielę (11 kwietnia).


Czym jest miłość?


Myślę, że powinniśmy zacząć od tego jakże fundamentalnego pytania – Czym jest miłość? Myślę, że nie ma osoby, która nie odpowiedziałaby na to pytanie. Choć na pewno każda z nich interpretuje to inaczej. Ja może osobiście nie będę się wgłębiał w inne znaczenia, tylko skupię się na tym najbardziej podstawowym. Miłość to uczucie. Tak, najprościej mówiąc. Ale jeśli zagłębimy się w nią bardziej to odkrywamy, że jest to coś więcej niż jedno z najpiękniejszych uczuć, które kształtuje naszą duszę. Jan Paweł II, w swoich Encyklikach pisał:


“Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa...” Jan Paweł II

Tutaj Jan Paweł II mocno zaznacza, czym jest człowiek bez miłości, tylko niezrozumiałą istotą, pozbawioną sensu. Może są to mocne, ale prawdziwe słowa. Miłość pozwala nam dokonywać wielkich rzeczy, nadaje naszemu życiu sens, właśnie taką miłością jest Bóg, który kocha Nas najbardziej i napełnia nasze życie sensem.


Bóg Cię kocha!


Papież Franciszek w Adhortacji Christus Vivit, do której zresztą często wracam w moich tekstach, pisze:


“Przede wszystkim chcę powiedzieć wszystkim pierwszą prawdę: „Bóg cię kocha”. Nawet jeśli już to słyszałeś, chcę ci to przypomnieć: Bóg cię kocha. Nigdy w to nie wątp, niezależnie od tego, co ci się przytrafia w życiu. W każdych okolicznościach jesteś nieskończenie miłowany.” Papież Franciszek - Christus Vivit

Każdy z Nas powinien pamiętać, wiedzieć, że Bóg Cię kocha. Teraz możemy zadać sobie kolejne pytanie Czym różni się miłość Boga od tej nam znanej, doczesnej?

Z odpowiedzią na to pytanie przychodzi nam Prorok Izajasz, który pisze:


“Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju” Iz 54:10

Dla niektórych może to być za mało. Dlatego przywołam pewną sytuację, w której chłopak czy dziewczyna tatuuje sobie imię swojej połówki. Wielki gest, który może świadczyć o wielkiej miłości tej osoby do drugiej, poświęca skrawek swojego ciała, aby wytatuować sobie imię. Nie patrzy w tej chwili na wszystko inne, co może się wydarzyć - rozstanie, ewentualny ból - to właśnie jest miłość. Ale do czego pragnę nawiązać. Bóg również “wytatuował sobie nasze imię na obu dłoniach”.


“Oto wyryłem cię na obu dłoniach” Iz 49:16

Miłość Boga do Nas jest niezwykła, jedyna w swoim rodzaju, która nie przytłacza, nie marginalizuje, nie ucisza. Ta miłość daje nam wolność jaką jest nasze życie. To miłość przebaczenia. Musimy jedynie wpuścić tą miłość jaką jest Bóg. Jeszcze dodam, że miłość to poświęcenie. Ojciec poświęcił Swojego jedynego Syna, za Nas, nasze grzechy. On oddał Swoje życie, abyśmy my mogli żyć wiecznie. Także co chcę tutaj przekazać. Razem z miłością w parze idzie poświęcenie, ale i zaufanie. Bo czym jest miłość bez zaufania.

Boże Miłosierdzie


Po tym wprowadzeniu możemy przejść do sedna, centrum dzisiejszych myśli. Najprościej mówiąc jest to jedno z imion Boga, coś co Go charakteryzuje. Święty Paweł w Liście do Koryntian pisze, że Bóg to “Ojciec miłosierdzia”. Ale na co pragnę zwrócić Waszą uwagę. Nie zależy mi na dogłębnym opisywaniu czym jest Boże Miłosierdzie, podawaniu niezliczonych argumentów za i przeciw. Bo każdy z Nas, osobiście musi je poznać, poczuć i zrozumieć. Pragnę tylko zaznaczyć, że Bóg Cię kocha i poświęcił Swoje życie dla Ciebie, dla mnie. I to jest właśnie miłosierdzie. Powiem otwarcie, że Nam Ciężko zrozumieć tą można powiedzieć “heroiczną” miłość, która trwa bez zważenia na wszystko co dzieje się w naszym życiu, wokół nas. Wszystkie nasze upadki, przewinienia, “zdrady” - są wybaczane. Bóg nie potrafi się obrazić, nie potrafi o nas zapomnieć, nawet jeśli my to często robimy. Coś nam nie wyjdzie w życiu, zaraz pierwszym winnym jest Bóg, na którego się “obrażamy”. Powiem dosadnie, to Go nie rusza, pod takim względem, że Nas zostawi, opuści, zapomni na wieki. Nie! Na pewno jest “mu przykro”, jak każdemu z nas byłoby, gdy osoba na której nam zależy - odwraca się plecami, upokarza. Ale co odróżnia Boga od innych? Jak już wiele razy to akcentowałem - On czeka. W Księdze Wyjścia, Ojciec objawia się Mojżeszowi nazywając się:


“Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech” Wj 34:6-7

Należy również miłować tych, którzy na to miłosierdzie nie zasługują, jest to kolejna prawda jaką odsłania nam Jezus, na krzyżu i nie tylko. Boże Miłosierdzie dotyczy każdego z Nas, bez wyjątku.


Objawienie Bożego Miłosierdzia


Nie jestem zwolennikiem “szablonowego podchodzenia do sprawy”, ale są to takie rzeczy, które szablonowo trzeba powiedzieć, bez nich całe nasze dzisiejsze rozważania nie miałyby sensu.


Jezus oddał za Nas swoje życie


Jest to pierwsza “prawda” świadcząca o Bożym Miłosierdziu, Jezus cierpiący, konający a w ostateczności oddający za Nas swoje życie - tylko dlatego abyśmy My mogli żyć z Nim wiecznie.


Miłosierdzie objawia się w sakramentach


Jest to druga “prawda”, na którą chciałbym zwrócić uwagę. Sakramenty, przez które Bóg wchodzi w nasze życie, serce. Takim szczególnym sakramentem świadczącym o Bożej miłości jest sakrament pojednania, czyli prościej mówiąc spowiedź, w której to dzieje się coś niezwykłego. Bowiem mamy szansę powiedzieć “Przepraszam, żałuję”. Tym samym wracając do “wiecznie czekającego” Ojca.


Miłość jest w Nas


Trzecia “prawda”, o której również nie powinniśmy zapominać. Miłość jest w Nas, naszym obowiązkiem jest przekazywać tą miłość, miłość jaką jest Bóg. Opowiadać o Jego miłosierdziu szczególnie tym, którym nie było dane Go poznać.


Siostra Faustyna


Myślę, że postać szerzej znana i ściśle związana z tematem miłosierdzia. Doświadczyła wielu prywatnych wizji, w których sam Jezus mówił do Niej o swojej miłości. Opisuje to wszystko w “Dzienniczku”, który jest moim zdaniem dużym pokładem wiedzy o Bożym Miłosierdziu. Nie skupię się tutaj na Jej życiu, chciałbym jedynie przywołać kilka ważnych dla Nas kwestii. Pierwszą jest Koronka do Bożego Miłosierdzia, która została podyktowana w jednej z wizji przez Chrystusa. Obiecał On, że każda osoba, która będzie ją odmawiać szczególnie w godzinie Jego śmierci dostąpi Miłosierdzia.


“Dusze, które odmawiać będą tę koronkę, miłosierdzie moje ogarnie je w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie” Dz. 754

W czasach, kiedy żyła Faustyna, Kult Bożego Miłosierdzia nie był rozpowszechniony. Śmiało rzec mogę, że to właśnie przez Jej osobę Jezus “odświeżył” prawdę o swej miłości. Nazwał Faustynę - Sekretarką Miłosierdzia. Zbliżając się powoli ku końcowi i dla podsumowania. Miłość to również poświęcenie. Największą miłością darzy nas Bóg Ojciec, który poprzez sakramenty przychodzi do Nas, pozwalając Nam zanurzyć się w Swoim Miłosierdziu dającym życie wieczne. Miłość Boga nie jest ograniczona, jest dla wszystkich bez wyjątku. A człowiek bez miłości jest jak istota pozbawiona sensu.


Refleksja na dziś


Zanurzmy się w Bożym Miłosierdziu, uwielbiając Boga. Pozwólmy, aby wszedł w Nasze życie czyniąc je piękniejszym i lepszym. Powiedz sobie “Bóg mnie kocha”. Także nie zwlekaj i też Go pokochaj, bowiem Jego miłość trwa na wieki. Na koniec, jeśli masz jakiś problem, sprawę, której się boisz. Udaj się do Swego Ojca, który jest w Niebie, poproś Go o dar zaufania. Powiedz Jezusowi z otwartym sercem “Jezu Ufam Tobie, Jezu Ufam Tobie, Jezu Ufam Tobie”.


#miłosierdzie #bógciekocha #miłość

Poprzedni artykuł:

Co to znaczy wierzyć?


Źródło:

"Christus vivit - Papież Franciszek"

"Okładka artykułu"

MR

36 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie